wtorek, 6 maja 2014

jabułka na maj








     To miała być zabawna ulotka z ofertą mieszkaniową dla robaczka, który koniec końców rzecze: "To ja porozmawiam z żoną". Powiedzmy tylko tyle, że maksymalny zadruk w druku cyfrowym i tak jest za mały i wyszło to wszystko nie-do-pokazania. "Sprzedaję" więc moje "jabułka" na blogu, jako samoistne byty, już nie będące przedmiotem wyboru żadnego robaczka. Dostępna jest też opcja z podpisami pod jabłkami, które pozwalają nam poznać smak i specyfikę konkretnego gatunku, cobyśmy świadomie konsumowali i szanowali stare odmiany jabłoni. I jeszcze wizualizacja na popularnych i do znudzenia już eksploatowanych torbach płóciennych. Do znudzenia eksploatowana torbo płócienna, przygarnęłabym cię z taką nadrukowaną papierówką, a co!



2 komentarze:

  1. Świetne są te jabłka! Baaardzo apetyczny projekt. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Marzyłby mi się taki plakat do pokoju moich córek. Jako polska alternatywa skandynawskich owoców Elisabeth Dunker:) Naprawdę jakość wydruku taka sobie? Bo ja bym chętnie kupiła taki plakat od Pani. Gdyby to było możliwe proszę o kontakt karolina.izabela.obrzut@gmail.com

    OdpowiedzUsuń

thanks a lot ! you're awesome.