piątek, 13 lutego 2015

walentynki są okej




    Można uważać, że to amerykańskie święto konsumpcji. I że kochać to trzeba przez cały rok. A ja powiem 'haters gonna hate' - bo ja walentynki lubię. I lubię serduszka. I czerwone akcenty. Jest tak brzydko na świecie o tej porze roku (toruń właśnie stopniał i obecnie znowu wszystko jest szare. Oprócz oczywiście wspaniałej gotyckiej cegły, która od wieków jest czerwonawa, ale tego to ja niestety nie widzę). A dzięki czerwonym akcentom - love is in the air!
    A skoro o miłości, to któż wie o niej więcej, niż zespoły Disco Polo? Powiem szczerze, Polo TV to jest najprzyjemniejsza ze wszystkich stacji telewizyjnych, które odbieramy Nadwisłą. Wśród szpitali, mjakmiernot, szkół, sąsiadów, filmów z podstarzałym seagalem, wiadomości, faktów, ukrytych prawd i znów filmów z podstarzałym seagalem, Polo TV jest jak antidotum. Jest jak taki ciepły promyczek, trochę niezbyt rozgarniętego, ale słońca! Panowie się uśmiechają, panie tańczą, nie ma obsceny, jest za to dużo miłości i doceniania kobiecych wdzięków. Polecam, czerniakzły. A, i na walentykowe kartki - jak znalazł!